Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Belgia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Belgia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 stycznia 2012

InBev - Leffe - Brune/Bruin

Przedstawiam belgijskie piwo InBev Leffe Brune/Bruin


Zawartość ekstraktu: brak danych.

Zawartość alkoholu: 6,5% obj.

Kolor: miedziano-rubinowy, klarowny.

Zapach: intensywny, słodowy, wyczuwalne nuty owocowe, lekkie karmelowe i chmielowe.

Smak: słodowy, lekko palony, leciutko słodkawy, wyczuwalne nuty owocowe, rodzynkowe, leciutkie karmelowe, w tle wyczuwalna goryczka oraz bardzo delikatny alkohol, który przez pewien czas zostaje po wypiciu.

Piana: kremowo-beżowa, wysoka, troszkę podziurawiona, dość wolno opada, zostawia miłe i delikatne osady.

Pasteryzacja: tak.

Termin przydatności do spożycia: brak danych.

Opakowanie: butelka 0,33l.

Producent: Browar InBev



Podsumowanie: 
Kolejne belgijskie piwo, które smakowałem i oceniałem swoimi zmysłami, to piwo z browaru InBev Leffe Brune/Bruin. Jest to ciemne piwo klasztorne o bardzo przyjemnej barwie, sympatycznej pianie, intrygującym i przyjemnym zapachu i bardzo pysznym smaku. Wysycone jest na odpowiednim poziomie. W zapachu i smaku tego piwa odnajdziemy naprawdę bardzo wiele ciekawych nut, smak nie mam pewności, czy wszystkie wyczułem, tworzą spójny, bardzo przyjemny bukiet. Piwo na takie jesienno-zimowe dni dopełnia miło spędzany wieczór. Butelkę zdobi przyjemna, w klasztornym stylu etykieta. Ogólnie rzecz biorąc, bardzo smaczne piwo, które serdecznie polecam każdemu. Spróbujcie, a nie pożałujecie.
 
Moja ocena: 
Kolor: - 9
Piana: - 9
Zapach: - 9
Smak: - 9
Etykieta: - 8

Ocena końcowa: 8,89/10

Cena: 6,99 PLN [AFROALKO - Gdynia-Obłuże]

czwartek, 5 stycznia 2012

Palm - Steenbrugge - Blond

Przedstawiam belgijskie piwo Palm Steenbrugge Blond


Zawartość ekstraktu: brak danych.

Zawartość alkoholu: 6,5% obj.

Kolor: bursztynowo-miodowy, lekko mętny.

Zapach: owocowy (delikatnie jabłkowy) z przebijającymi się nutami słodowymi, słodkawy.

Smak: słodowo-owocowy, leciutko winny, minimalne nuty landrynkowe i ziołowe, w tle przyjemna delikatna goryczka, po wypiciu wyczuwalny alkohol.

Piana: biała, wysoka, średnio pęcherzykowa, nieregularna, średni czas opadania, zostawia delikatne osady.

Pasteryzacja: tak.

Termin przydatności do spożycia: brak danych.

Opakowanie: butelka 0,33l.

Producent: Browar Palm



Podsumowanie: 
Kolejne belgijskie piwo poszło na mój ruszt, tym razem z browaru Palm, czyli klasztorne Steenbrugge Blond. Piwo o bardzo sympatycznej, mętnej barwie, takiej nieokreślonej troszkę pianie, troszkę szampanowej, bardzo przyjemnym zapachu i intrygującym smaku. Wysycone mocno, tak szampanowo właśnie. Piwo naprawdę dobre, smak naprawdę intryguje, choć mógłby być bardziej treściwy. Po wypiciu, przez jakiś czas odczuwalny alkohol w podniebieniu. Piwo dość sympatycznie orzeźwia. Etykieta w klimacie zakonnym, choć graficznie dosyć prosta, za to bardzo ładna krawatka i jest także dedykowany kapsel. Ogólnie rzecz biorąc, dość dobre piwo z Belgii, spróbujcie i sami oceńcie.

Moja ocena: 
Kolor: - 7
Piana: - 6
Zapach: - 8
Smak: - 7
Etykieta: - 6

Ocena końcowa: 6,89/10

Cena: 7,58 PLN [E.LECLERC - Gdańsk-Przymorze]

wtorek, 3 stycznia 2012

Mongozo - Coconut

Przedstawiam belgijskie piwo Mongozo Coconut


Zawartość ekstraktu: brak danych.

Zawartość alkoholu: 3,6% obj.

Kolor: bladobursztynowy, bardzo mętny.

Zapach: kokosowy, miejscami pinacoladowy, wyczuwalne nuty ryżowe.

Smak: bardzo słodki, kokosowy, wyczuwalne nuty pina colady i ryżowe.

Piana: biała, wysoka, mocno pęcherzykowa, wolny czas opadania, zostawia miłe osady.

Pasteryzacja: tak.

Termin przydatności do spożycia: 12 miesięcy.

Opakowanie: butelka 0,33l.

Producent: Browar Brouwerij Huyghe


Podsumowanie: 
Dziś po raz pierwszy opisuję piwo rodem z 'królestwa piwnego', czyli z Belgii. Jako, że uwielbiam smak kokosa, zdecydowałem się na Mongozo Coconut i cóż otrzymałem? Piwo o bardzo przyjemnej, mętnej barwie, bardzo sympatycznej pianie, dość intensywnym, lekko dławiącym zapachu i dość mocnym, słodkim smaku. Smaku, bez jakichkolwiek akcentów piwnych, nie czuć słodowości, czy chmielowości, ani krzty. Smak Mongozo Coconut, przypomniał mi dawne, nieobecne już na polskim rynku piwo Cooler Pina Colada, tamto szczerze mówiąc było bardziej piwne. Piwo pewnie dobre na gorące lato, zimne może choć na chwilę orzeźwić, choć, ze względu na to, że jest mocno słodkie, dużo jego nie da się wypić. Etykieta bardzo prosta graficznie i nie pasująca do belgijskich piw, jakkolwiek wiele mówiąca o tym, czego możemy się po tym piwie spodziewać. Ogólnie rzecz biorąc, pyszny napój piwny, jakkolwiek bardziej przywodzący na myśl, leciutki drink, niż piwo, dość drogi. Można spróbować, jakkolwiek nie da się tego wypić w dużej ilości.

Moja ocena: 
Kolor: - 8
Piana: - 8
Zapach: - 5
Smak: - 5
Etykieta: - 4

Ocena końcowa: 6,22/10

Cena: 14,50 PLN [DESPERADO - Gdynia-Witomino]